Kategorie dowcipów
AlkoholW kawiarni "Elefant" Stirlitz miał się spotkać z łącznikiem. Nie ustalono niestety żadnego znaku rozpoznawczego.
Na szczęście łącznikowi zwisały spod marynarki szelki spadochronu.
Komentarze
vaper: Hey, co słychać? :P
erucolas: Zabawny kawał :-D.
awjacuk: Ale się uśmiałem! Naprawdę dobry kawał:D
Iza: ROTLF :)))
Dodaj komentarz
Możliwość dodawania komentarzy została tymczasowo wyłączona.